Przejdź do głównej zawartości

Translate

Mały haul papeteryjny

      Hej!

         Poscrossing to nie tylko wysyłanie pocztówek, ale także posiadanie "penpali". Słowo penpal pochodzi od dwóch angielskich słów. Pierwszym z nich jest słowo "pen" oznaczające pióro. Drugim ze słów jest "pal", które oznacza kumpla. Penpalem jest, więc osoba, z którą utrzymujemy kontakt za pomocą korespondencji. Tak na prawdę ciężko jest trafić na dobrego penpala. Często zdarza się tak, że wymienimy kilka listów i kontakt nagle się urywa. Jednak nie można się poddawać tylko trzeba szukać dalej, bo na prawdę warto :) Lubię pisać listy na ozdobnych kartkach. Zdarza mi się również samodzielnie tworzyć koperty, bo sprawia mi to dużo radości.


        Kilka dni temu wybrałam się na poszukiwania listowej papeterii, którą niestety ciężko znaleźć w sklepach stacjonarnych. Jednak już na poczcie udało mi się dorwać zestaw z Krakowem. Znajduje się w nim 5 kopert oraz 10 kartek. Zapłaciłam za niego jedynie 5 złotych.


        Następnie odwiedziłam sklep papierniczy na ul. Krupniczej, w którym już kiedyś znalazłam ładną papeterię. Tak było i tym razem. Najbardziej zadowolona jestem z zestawu składającego się 
z aż 10 kopert i 10 kartek, który znajduje się w pięknym opakowaniu. Nawet kotu się spodobał :D





        Oprócz tego kupiłam jeszcze jeden zestaw papeterii, w którym znajdziemy 5 kopert i 5 kartek. Korzystałam już kiedyś z zestawów z tej firmy i za każdym razem zostawały mi koperty. Wynika to z tego, że rzadko zdarza mi się napisać list tylko na jednej kartce. Cena zestawów jest na prawdę mała, bo zazwyczaj kosztują około 5 zł. Za ten zapłaciłam niecałe 4 złote. Dodatkowo kupiłam dwie koperty, papier listowy i taśmę. 
Za wszystko zapłaciłam około 25 złotych. 






    Macie ulubione miejsca, w których kupujecie papeterie? :)



    


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Parę słów na początek

Cześć i czołem!          Z tej strony Agnieszka. Jak pewnie można się domyślić z nazwy bloga, jego tematyka związana będzie z pocztówkami. A dokładniej  mówiąc ze stroną  postcrossing.com . Jest to strona, która umożliwia "wymianę" pocztówek z ludźmi mieszkającymi w nawet najbardziej odległych miejscach. Jedyne co musimy zrobić to zarejestrować się, uzupełnić swój profil i wylosować osobę, do której trafi wybrana przez nas pocztówka. Później pozostaje już tylko czekanie na listonosza :)         Moja przygoda z postcrossingiem rozpoczęła się w 2010 roku. Wszystko dzięki mojej  siostrze, która pokazała mi tę stronkę i powiedziała co i jak. Już pierwszego dnia poszłam na całość i wylosowałam maksymalną ilość osób. Pocztówki powędrowały kolejno do Czech, USA, Irlandii, Holandii i Niemiec. W zamian za nie, po kilku dniach dostałam karki z Japonii, Szwajcarii, Niemiec, Brazylii i USA. Kiedy dostaję pocztówkę największą uwagę zwra...

Banff National Park- Kanada

Kto z nas nie marzy o podróży do jednego z Parków Narodowych w Kanadzie?  Ja, jako miłośniczka natury marzę o tym o dłuższego czasu. Uważam, że nie ma nic piękniejszego niż błękitne jeziora, otoczone przez skaliste góry oraz lasy. Jednym z takich miejsc jest Jezioro Moraine znajdujące się w Parku Narodowym Banff.  Leży na wysokości ok. 1885 metrów n.p.m, a jego maksymalna głębokość to 14 metrów.  Widok z pocztówki nazywany jest "widokiem za 20 dolarów", ponieważ znajdował się na kanadyjskim banknocie dwudziestodolarowym. 

Postcard, bookmark and tea tag- USA

W październiku wzięłam udział w tagu, w którym tagujący zobowiązuje się wysłać pocztówkę, zakładkę  do książek oraz herbatę. Jacquelynn miło mnie zaskoczyła :)  Na pocztówce widoczny jest Park Stanowy Catalina, który znajduje się w niewielkiej odległości od Tuscon. W tle widoczne są góry Santa Catalina. W parku możliwa jest jazda konna i rowerowa  oraz tzw. hiking. Ścieżki prowadzą przez park aż do lasu Coronado.  Zakładka po lewej stronie szczególnie mnie urzekła. Musicie uwierzyć na słowo, jest trójwymiarowa!  Drugą zakładkę zaczęłam już kolorować, ale jak często bywam, nie skończyłam.